Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Przyszłość zatok autobusowych w Warszawie
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Przyszłość zatok autobusowych w Warszawie

Utworzone Styczeń 31st, 2013 przez admin

Przyszłość zatok autobusowych

 

W ostatni dzień stycznia mieliśmy okazję wziąć udział w kolejnym spotkaniu przy ul. Czackiego w Domu Technika NOT. Tym razem tematem przewodnim były zatoki autobusowe, a spotkanie poprowadził pan Marcin Jackowski ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze.

 

Stowarzyszenie to opowiada się za dość radykalnymi działaniami prowadzącymi do wprowadzania nawyków proekologicznych m.in. w aspekcie komunikacji w mieście. Mimo, że dla miejskich urzędników podpowiadane i promowane rozwiązania wydają się często zupełnie nierealne, nam stanowisko Zielonego Mazowsza przypomina bardziej głoszenie teorii heliocentrycznej przez Kopernika – kiedyś wiele z nich będzie oczywiste. Przecież znaczna część rozwiązań jest z powodzeniem stosowana od lat w różnych miastach świata.

 

– Co tak poruszającego można powiedzieć o zatokach przystankowych? Np. to, że są niepotrzebne, stwarzają zagrożenie, utrudniają właściwą obsługę przystanku. Dlaczego? W obecnym kształcie przepisów zatoka jest tylko z nazwy dla autobusów. W praktyce jest szykaną dla autobusu, ułatwiając przejazd innym pojazdom. Po obsłużeniu przystanku włączenie do ruchu może nastąpić dopiero, kiedy ktoś na to kierowcy pozwoli. Każda zatoka to doprowadzanie do sytuacji potencjalnie kolizyjnej, a także kolejne sekundy wpływające na punktualność jazdy.

 

– Powoduje wydłużenie drogi hamowania i rozpędzania autobusu – mniejsza ekologia i dłuższy czas.

 

– Zawężenie chodnika, w miejscu gdzie potrzebny jest szczególnie szeroki. Dodatkowo miejsce zajmują tam i tak „meble miejskie” – wiaty, ławki, kosze na śmieci, a na niektórych przystankach także …kioski (np. przy szpitalu na Szaserów pozostaje 1 m dla pieszych i pasażerów!).

 

– Dla nieuprawnionych kierowców zatoka stanowi świetny azyl do zatrzymania lub parkowania w celu wypuszczenia pasażera, zrobienia zakupów, dostarczenia przesyłki itp. W efekcie autobus i tak nie może z niej korzystać, albo zmuszony jest do niewłaściwego zatrzymania i wypuszczania pasażerów na jezdnię.

 

– Manewry przy wjeżdżaniu i wyjeżdżaniu z zatoki są nieprzyjemne, a niekiedy niebezpieczne dla pasażerów szykujących się do wyjścia lub szukających miejsca w pojeździe.

 

– Podczas wjeżdżania w krótką zatokę, kierowca musi przejechać przodem autobusu nad powierzchnią chodnika, podobna sytuacja ma miejsce przy odjeździe – stanowi to zagrożenie potrąceniem stojącego blisko krawężnika pieszego.

 

– Zatoka oddala przystanek od skrzyżowania lub przejścia dla pieszych, prowokując pieszych do przechodzenia przez ulicę w miejscach do tego nieprzeznaczonych.

 

Czy ktoś się nie zgadza?

 

Oczywiście nie można każdego przypadku, każdej ulicy i w każdych warunkach mierzyć jedną miarą. Ale znamy z naszego podwórka różne przykłady: Dickensa przy Grójeckiej – namiastka zatoki, w której ledwo mieści się autobus 10 metrowy.

 

Stacja Krwiodawstwa przy Saskiej – zatoka parkingowa ze słupkiem przystankowym – nie da się podjechać do krawężnika, od lat jest za głęboka. I to pomimo przeprowadzonego remontu chodnika i nawierzchni jezdni. Towarowa za Pl. Zawiszy – latarnia rozbija zatokę na dwie. Obie zbyt krótkie dla autobusów. Można tak wymieniać długo.

Towarowa za Pl. Zawiszy

Towarowa za Pl. Zawiszy

Dickensa przy Grójeckiej

Dickensa przy Grójeckiej

Stacja krwiodawstwa przy ulicy Saskiej

Stacja krwiodawstwa przy ulicy Saskiej

 

Co Zielone Mazowsze proponuje w zamian?
Likwidację zatok lub krok dalej – budowanie półwyspów. Czyli przeciwieństw zatok. Najlepiej zilustruje to rysunek.

Zatoka v. półwysep

Zatoka v. półwysep

Przeprowadzone w Londynie badania pokazują, że w efekcie likwidacji zatok prawie całkowicie spadł odsetek pasażerów zmuszanych do zejścia na jezdnię, nastąpiło skrócenie czasu wejścia do autobusu jednej osoby o 0,5-1 s, zmniejszenie czasu obsługi przystanku średnio od 2 do 4 sekund, eliminacja nielegalnego parkowania.

 

Wyniki są zachęcające. Generalnie rozwiązania takie są najbardziej pożądane dla przystanków przy drogach o ograniczeniu prędkości do 50 km/h, jednak każdy przypadek jest inny i ewentualne zmiany powinny być potwierdzone stosownymi badaniami.

 

I jeszcze kilka przykładów zaprezentowanych przez Zielone Mazowsze.

Dublin, Irlandia / źródło: www.zm.org.pl

Dublin, Irlandia / źródło: www.zm.org.pl

Sewilla, Hiszpania / źródło: www.zm.org.pl

Sewilla, Hiszpania / źródło: www.zm.org.pl

Kopenhaga, Dania / źródło: www.zm.org.pl

Kopenhaga, Dania / źródło: www.zm.org.pl

 

My jesteśmy za każdym rozwiązaniem pozwalającym na bezpieczniejszą i sprawniejszą jazdę naszych autobusów. Możemy się tu także przyznać, że już kilka lat temu wystąpiliśmy do zarządcy drogi o likwidację zatoki przystankowej wobec braku możliwości jej pogłębienia i dużej liczby kolizji związanych z nieprawidłowym omijaniem obsługujących przystanek autobusów.

 

Jaki to przystanek? Zaznaczony jest na naszej mapie miejsc niebezpiecznych. Nie musimy dodawać – efektów nie było.

Marek Brudnicki

źródło: „nr.waw.pl”



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności